Na Giełdzie Staroci wygrzebać można wszystko. Stoiska pełne są porcelany, obrazów, obrazków, wyrobów z mosiądzu.

21 i 22 stycznia na  miłośników reliktów przeszłości czekało kilkanaście stoisk rozłożonych na parkingu zabrzańskiego stadionu przy Roosevelta 81.

Wśród oferowanych przedmiotów znalazły się nie tylko charakterystyczne dla okresu PRL misy czy karafki z ciętego szkła, ale także stare pocztówki, obrazy, lampy naftowe, kuchenne moździerze, kolekcjonerskie samochodziki, komiksy i winylowe płyty. Mieszkańcy zaglądają tu chętnie zwłaszcza po niedzielnej mszy.

Przychodzę tu od dawna. A kiedyś udało mi się kupić naprawdę bardzo ładną paterę – mówiła pani Małgorzata, która spotkaliśmy w drodze na giełdę.

Zanim wyrzucisz

Odziedziczyłeś po babci wypełniony po brzegi kredens, piwnicę lub strych? To, co dla jednych jest bezużytecznym starociem, dla innych może być istnym skarbem. Sprzedawcą na tej giełdzie może zostać każdy – przestrzeń jednego stoiska to koszt 20 zł, każde kolejne 10 zł. Opłata uiszczana jest na miejscu, bez potrzeby wcześniejszego zapowiadania się. Wystarczy przyjechać w dzień giełdy – ta otwarta jest już od godz. 6 rano. Właściciele niechcianych „cudów” mają jeszcze inne wyjście.  Część z tutejszych sprzedawców zajmuje się profesjonalnym porządkowaniem i sprzątaniem mieszkań z możliwością odkupienia zalegających tam sprzętów.

To z pewnością lepsze rozwiązanie, niż wyrzucanie tych przedmiotów na śmietnik. Przyjeżdżamy, sprzątamy, wyceniamy i odkupujemy. Wszyscy są zadowoleni – przekonywała pani Joanna, jeden z wystawców.

Kolejna spotkanie

Zabrzańska giełda staroci odbywa się najczęściej w ostatni lub przedostatni weekend miesiąca – kolejna okazja do odwiedzenia giełdy nadarzy się 25 i 26 lutego. Rozpoczyna się o godz. 6 i trwa do wczesnego popołudnia, w zależności od liczby gości. Na targ wchodzi się przez wjazd do podziemnego garażu stadionu od strony ul. Olimpijskiej (na wysokości zjazdu Poziom 0). Wstęp i parking bezpłatny.

źródło: zabrze.com.pl